Właśnie odszedł nasz kochany Maxiu!

Tutaj możemy powspominać te koteczki, które już nas opuściły, ale NIGDY nie opuściły naszych serc.
nickt
Obcy kot
Obcy kot
Posty: 2
Rejestracja: 09 kwie 2009, 08:37

Właśnie odszedł nasz kochany Maxiu!

Postautor: nickt » 17 lis 2009, 18:24

A to ciekawe... po pierwsze proszę rzucić okiem na Umowę, czy na pewno jest tam napisane, że oko wymaga zabiegu i o niczym takim nie byliśmy informowani. Dostaliśmy od Pana kropelki i dwa zastrzyki i to miało załatwić sprawę w ciągu kilku dni jak nas Pan zapewniał, nie było mowy o żadnym zabiegu, bo czy ktokolwiek kto płaci tyle pieniędzy za kota zdecydowałby się na kupno słysząc o koniecznym zabiegu, który może wcale nie pomóc...
Faktem jest, że opuścił Pan cenę, ale z uwagi na leczenie ZADRAPANIA. Nie byliśmy poinformowani o żadnym zabiegu a już na pewno nic nie wiedzieliśmy 3 tygodnie wcześniej po Pana konsultacjach z weterynarzem prowadzącym, tym bardziej, że twierdził Pan, po konsultacjach z weterynarzem, że to tylko niegroźne zadrapanie! I tego dowiedzieliśmy się u Pana na miejscu w Łodzi.
Później faktycznie były konsultacje w Bydgoszczy u weterynarza, który stwierdził, że jest konieczny zabieg w Warszawie. Faktem jest też, że oddał Pan kolejne 600zł na operację, ale tak naprawdę ta operacja nic nie dała a ja właśnie te koszty poniosłam więc koszt kota wyszedł dokładnie taki sam jak zdrowego a mój niestety taki nie jest. Zwrot tych 600zł również trwał ponad 2 tygodnie bo podobno musiał Pan potwierdzić koszty operacji u doktora Garncarza i dopiero po tym jak stwierdziliśmy, że takiego kota nie chcemy i chcieliśmy go Panu zwrócić uznał Pan, że nie potrzebuje brytyjskiego niebieskiego i że prześle pieniądze.
Następnie czekaliśmy 2-3 miesiące do osiągnięcia wieku podanego przez Pana Garncarza nadającego się do operacji i w międzyczasie stan oka nie ulegał zmianie. Oczywiście w tym czasie nie mieliśmy ani jednego telefonu bądź maila od Pana w sprawie Oriona.
Zaraz po operacji i okresie podawania kropelek zaleconych przez Pana Garncarza dzwoniliśmy do Pana i jak zwykle na tym kontakt się urwał. Powiedział Pan, że ma wszelkie badania na koci katar, i miał się Pan czegoś dowiedzieć i oddzwonić... tak minęły kolejne 3 tygodnie więc dosyć mamy tej całej sytuacji i mamy zamiar opisać to na każdym możliwym forum.


Wróć do „Tęczowy Most”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości